
Jak śpię, Nadia mi dłubie pomiędzy opuszkami tak, że całe twarde odstające błoto mi się wykrusza z łapy, bo chodzę na trzy godzinne spacery co najmniej raz na dzień, dlatego mam łapę całą w błotku, więc ma potem ubłocone łóżko. Ja śpię w tym ubłoconym łóżku potem, bo nadia nie chce tam spać jest brudne, bo Ludzie są tacy... schludni. Nie tak jak my, psy tacy obojętni gdzie śpimy i w jakich warunkach. Jestem dumny z tego że jestem psem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz