Dziś był baaardzo ciężki dzień. byłem z Henrykiem i z Lincolnem (nauczycielem taty z Lodynu, ze szkoły filmowej... Nie wiem czy wam opowiadałem, ale Henryk pojechał na miesiąc do Londynu, do szkoły.) na Polach mokotowskich... wszystko robiłem jak zwykle:
jak zwykle poszedłem na pola,
jak zwykle biegałem,
jak zwykle byłem zmęczony po spacerze,
jak zwykle jestem w domu,
jak zwykle piszę posta,
jak zwykle idę spać,
jak zwykle... moje życie jest nudne.
3 komentarze:
Fajne życie, czasem chciałabym się zamienić z Tobą Edziu. Leżenie na kanapie i łapanie much. Ech!
tylko że to nie najlepszy pomysł.. Nie mogę robić i jeść wielu rzeczy co ludzie. Po prostu psie życie to męczarnia, gdy patrzysz na te ilości jedzenia, które szybko znikają w ustach ludzi., za jedzenie mam jakąś bardzo niedobrą papkę, i jem ją w kółko... Za to gdy mieszka się w domu, gdzie są dzieci zawsze się załapię na coś pysznego, (szczególnie gdy są to bliźniaczki, zawsze jedzenie jest podwójne). Plus psiego źycia jest taki, że można biegać, szybko bardzo na psich czterech łapach...
Prześlij komentarz